Samodzielna sprzedaż vs. współpraca z Kachel Nieruchomości. Kiedy umowa na wyłączność to Twoja największa korzyść (a nie koszt)?
Po co mi pośrednik? Sam wrzucę ogłoszenie na portal i zaoszczędzę na prowizji
To bardzo częste myślenie. I pozornie logiczne. Ale czy na pewno oszczędzasz? Czy wiesz, że samodzielna sprzedaż często kończy się… niższą ceną transakcyjną, niż ta, którą uzyskałbyś z profesjonalną agencją, nawet po odliczeniu jej wynagrodzenia? Zobaczmy, gdzie leżą ukryte koszty samodzielnej sprzedaży.
Twój czas i bezpieczeństwo
Wystawiasz ogłoszenie. Twój telefon dzwoni bez przerwy. Odbierasz dziesiątki połączeń od „turystów nieruchomościowych” (którzy tylko oglądają) i innych agencji (którzy chcą Twoją ofertę). Umawiasz prezentacje, zwalniasz się z pracy, czekasz… a klient nie przychodzi. A czy wpuszczanie obcych ludzi do domu jest w pełni bezpieczne? W Kachel Nieruchomości filtrujemy klientów – na prezentacje przychodzą tylko osoby realnie zainteresowane i zweryfikowane.
Filtrowanie kupujących (zdolność kredytowa)
Wyobraź sobie: masz kupca, podajecie sobie ręce, wycofujesz ofertę z rynku. Po 3 tygodniach kupujący dzwoni: „Przepraszam, nie dostałem kredytu”. Straciłeś 3 tygodnie cennego czasu, a proces musisz zaczynać od nowa. My, jako profesjonaliści, wstępnie weryfikujemy zdolność kredytową kupujących. Współpracujemy z doradcami, aby proces finansowania przebiegał gładko.
Siła marketingu
Jedno ogłoszenie na portalu to nie jest marketing. To czekanie na cud. W Kachel Nieruchomości inwestujemy w Twoją ofertę: profesjonalne zdjęcia, wirtualny spacer, kampanie w social mediach, promocja w systemie MLS (dostępnym tylko dla agencji) oraz w naszej własnej bazie klientów poszukujących. Docieramy tam, gdzie Ty sam nie dotrzesz.
Negocjacje – największa różnica
u zarabiamy dla Ciebie pieniądze. Jesteś emocjonalnie związany z nieruchomością. Kupujący to wie i wykorzysta każdy argument (np. „porysowany parkiet”), by zbić cenę. My jesteśmy Twoim buforem. Nie mamy sentymentu, mamy fakty rynkowe. Jesteśmy profesjonalnymi negocjatorami, którzy potrafią obronić Twoją cenę. Często kwota, którą wynegocjujemy powyżej Twoich oczekiwań, wielokrotnie pokrywa naszą prowizję.
Rozwiązanie: Magia „Umowy na Wyłączność
Wielu klientów boi się „wyłączności”. Niesłusznie. „Umowa otwarta” (podpisana z 10 agencjami) oznacza, że żadna z nich nie zainwestuje w Twoją ofertę ani złotówki. Dlaczego? Bo nie ma pewności, że to ona sprzeda. Umowa na wyłączność z Kachel Nieruchomości to partnerstwo. To nasza gwarancja, że możemy zainwestować 100% naszych środków i czasu w Twoją ofertę, bo wiemy, że gramy do jednej bramki.


